MENUMENU

NOSY BE

Wyspa należąca do Madagaskaru.
Kraina lemurów i rajskich plaż.

LEFKADA

Zapraszamy na wyspę, którą śmiało można nazwać mniejszą siostrą Kefalonii.

MALTA - GOZO - COMINO

Malta - Największe muzeum pod gołym niebem.
Gozo - Kraina opuncji.
Comino - Błękitna Laguna.

Jedno z piękniejszych miast Europy Środkowej, miejsce, które zachwyci nawet najbardziej wymagających turystów, miasto, które zyskało przydomek „miasta stu wież”.

Serce Pojezierza Drawskiego, krainy puszcz i jezior. Idealna odskocznia od zgiełku codzienności.

Monumentalne zabytki, bogata historia starożyntości na wyciągnięcie ręki, miejsca, o których wuczyliśmy się w szkole. To wszystko, w jednym miejscu.

Jedna z najbardziej zielonych, greckich wysp na Morzu Egejskim.

Jak najkrócej opisać Gruzję?
- niesamowita kuchnia
- pyszne wino
- bogata kultura
- wspaniałe zabytki

SZPINDLEROWY MLYN
previous arrow
next arrow
PlayPause
ArrowArrow
Slider

MALTA – GOZO – COMINO

Wyjazd na Maltę wspominam szczególnie, głównie ze względu na fakt, iż były to moje pierwsze samolotowe wczasy 🙂 Wyjazd odbył się ładnych pare lat temu, strona działa zdecydowanie krócej, ale na szczęście zabytki i większość atrakcji turystycznych się nie zmieniają. Pisząc ową relację i przeglądając stare zdjęcia tak jakby trochę przeniosłem się w czasie. Ogólnie wyjeżdżający na Maltę mogą mieć podobne odczucia. Malta bowiem jest po prostu ogromnym “muzeum” pod gołym niebem.

Wyjazd odbył się w drugiej połowie września, wszelkie prognozy pogody przedstawiały temperatury rzędu 30 stopni i wyższe, tym większe było nasze zaskoczenie gdy po przylocie wieczorową porą przywitała nas pokaźna ulewa. Na szczęście to było tylko na przywitanie 🙂

Hotel zlokalizowany mieliśmy w północnej części wyspy w okolicach Armier Bay vis-à-vis wyspy Comino. Ogólnie, jeśli ktoś ceni sobie ciszę i spokój, nie potrzebny mu zgiełk typowego kurortu i dyskoteka na dyskotece, to te okolice będą idealne. Dominuje tam cisza i spokój. Poniżej foto okolic hotelu 🙂

 

 

Lokalizacja naszego hotelu miała jeszcze dwie znaczące korzyści 🙂 Z tamtych okolic mieliśmy jakieś 15-20 minut spacerem do portu Cirkewwa, skąd odpływały regularnie promy na drugą co do wielkości wyspę archipelagu maltańskiego – Gozo. Aktualne ceny i rozkłady znajdziecie pod tym linkiem –> http://www.gozochannel.com/en/home.html . Z portu Cirkewwa płynie się bezpośrednio do portu Mgarr na Gozo. Czas rejsu to około 15 minut.

Na prom można wjechać również autem, co jest dobrą wiadomością dla osób, które postanowią wynająć sobie samochód na Malcie 🙂 Tak wygląda prom Gozo Channel Line.

Drugim plusem położenia naszego hotelu był fakt, iż sprzed naszego hotelu regularnie odpływały łodzie motorowe dowożące turystów na Comino Island za około 10 EUR/os w dwie strony. Przy zakupie kursu można było wybrać sobie godzinę odbioru z wyspy, my zdecydowaliśmy się powrócić ostatnim rejsem około 17:00. W drodze powrotnej łódź opływała wysepkę.

Na pierwszy rzut oka, jak ktoś popatrzy na mapę gdzie mieliśmy hotel, to stwierdzi, że jest to kompletnie odizolowana lokalizacja, oraz że wszędzie jest daleko i zacznie zadawać sobie pytanie, jak dostać się np. na drugi koniec wyspy nie mając wynajętego auta. Na początku sam zadawałem sobie to pytanie, czy to był aby na pewno dobry wybór 😛 Okazuje się jednak, że Malta jest świetnie skomunikowana i w zasadzie wszędzie można bez kłopotu dostać się komunikacją publiczną. Co istotniejsze, jeździ punktualnie i ma bajecznie funkcjonującą klimę 😀 Poniżej przedstawiam plan komunikacji maltańskiej z ich oficjalnej strony oraz link z taryfami etc. –> https://www.publictransport.com.mt/

 

Będąc jeszcze przy transporcie publicznym, nie można nie wspomnieć o możliwości skorzystania z żółtych Water Taxi w okolicach aglomeracji Valletty 🙂 Link z cennikami –> http://www.transport.gov.mt/ports-marinas/passenger-transport-by-sea/water-taxi-service

MIASTA

No i mamy, jak to niektórzy mawiają tę truskawkę na torcie, czyli Vallettę, stolicę kraju, jedno z najbardziej ufortyfikowanych miast na świecie, jedna z najmniejszych stolic świata, która zachwyca, urzeka i prosi by zostać tam znacznie dłużej. Valletta położona jest na półwyspie Sciberras, pomiędzy zatokami Grand Harbour i Marsamxett.

Miasto zostało wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO i ze swoimi 320 zabytkami, jest najbardziej zagęszczonym obszarem zabytkowym na świecie.

 

Początki miasta sięgają 1566 roku, kiedy to mistrz zakonu Joannitów, Jean Parisot de la Valette po objęciu władzy, zaczął umacniać półwysep Sciberras, obawiając się ponownych ataków ze strony Turków. Patrząc na nazwisko wielkiego mistrza Jaonnitów, chyba nie trudno dojść do wniosku czemu miasto zawdzięcza swoją nazwę 🙂 Duży wpływ na obecny kształt miasta miał sam papież Pius IV, który wysłał tam swojego architekta, Francesco Laparellego, który był uczniem samego Michała Anioła.  

Zgodnie z projektami, wszystkie ulice miasta przecinają się pod kontem prostym. Z uwagi na pośpiech jaki towarzyszył budowniczym, nie równano poziomów na półwyspie, poprzez co, część ulic została stworzona jako schody. Całe miasto co widzimy po zdjęciach (wyżej i niżej) zostało otoczone wysokimi fortyfikacjami.

Spacerując po Vallettcie, można godzinami poruszać się labiryntami wąskich uliczek 🙂

Il-Birgu / Vittoriosa

Miasto niegdyś wchodziło w skład tzw. Three Cities czyli ufortyfikowanego zespołu 3 miast (Birgu, Senglea, Cospicua), które ulokowane były wokół Wielkiego Portu i miały na celu jego ochronę. Miasto otoczone jest wysokimi murami zarówno od strony lądu jak i od strony morza. Początkowo miasto nosiło nazwę Vittosiora, obecnie Il-Birgu. Poniżej kilka zdjęć 🙂

Marsaxlokk

Marsaxlokk to rybackie miasteczko, w którym można odnieść wrażenie, że zatrzymał się czas. Znacznie więcej tutaj małych, tradycyjnych maltańskich łodzi rybackich niż nowoczesnych łodzi motorowych. Te łodzie nazywane są luzzu a ich cechą charakterystyczną są namalowane na szczęście Oczy Ozyrysa. Miejscami można się jeszcze natknąć na pozostałości brytyjskich wpływów na Malcie, i nie mam tu na myśli ruchu lewostronnego 😛 Chodzi o chyba najbardziej rozpoznawalną budkę telefoniczną na świecie 🙂

Mellieha

Mellieha była najbliższym miastem względem naszego hotelu i tak naprawdę aby się gdziekolwiek dostać, trzeba było przez tą miejscowość przejechać 🙂 W końcu trzeba było też wysiąść i tam, i zobaczyć co kryje ciekawego. Na pewno istotnym jest to, że w tym miasteczku jest jedna z nielicznych piaszczystych plaż na wyspie. Przydatna informacja dla lubiących kąpiele słoneczne na piasku. Oczywiście ten piasek to nie taki nadbałtycki 🙂

Miasteczko nie jest duże, a jego główną atrakcją (jeśli można tak powiedzieć) jest kościół z 1948 roku wybudowany nad kaplicą w grocie z 409 roku n.e., która swojego czasu była najważniejszym sanktuarium Malty.

Będąc w okolicach Melliehy, z całą pewnością warto wybrać się do Poppey Village, czyli skansenu, który tworzy sztucznie zbudowaną wioskę w latach 80′, na potrzeby filmu Poppey. Wioska jest otwarta cały rok i działa na zasadzie parku rozrywki. My niestety byliśmy wtedy i za młodzi, i za głupi (teraz już tylko głupi 😛 )i nie wiedzieć czemu tam nie trafiliśmy. Chyba po prostu zawiódł research. Zdjęć z internetów kradł nie będę aby pokazać jak to wygląda, ale podrzucam link dla zainteresowanych 🙂 –> https://popeyemalta.com/

San Pawl

San Pawl to urokliwie położone miasto nad zatoką  św. Pawła. Większość miasta wkomponowana jest we wzgórza otaczające zatokę. Maltańczycy wierzą, że święty Paweł rozbił się na jednej z okolicznych wysepek płynąc do Rzymu, oraz że miało to wpływ na rozwój chrześcijaństwa na Malcie.

Bugibba i Qawra

Oba te miasteczka położone są dosłownie obok siebie, w zasadzie jedno przechodzi w drugie. Idąc ulicami Bugibby nagle widzimy tablicę że przechodzimy do Qawry 🙂 To typowo turystyczne miasteczka, w  których znajduje się sporo pubów i knajpek. Jeśli wybierzecie się z dziećmi, bez trudu znajdziecie tam lokale, które będą wypełnione jakimiś automatami do gier, stołami do bilarda, rzutkami czy cymbergajami (air-hockey). Gorzej trochę z plażowaniem, bo zejście do wody jest bardziej skaliste, ale dla chącego nic trudnego 🙂

Ulice Bugibby.

Plaża na styku Qawry i Bugibby.

Rabat (Wyspa Gozo)

Rabat inaczej nazywany również Victoria, położony jest w centralnej części wyspy. Nie trudno się tam dostać, gdyż z portu w Mgarr, busy komunikacji miejskiej kursują bezpośrednio. Czemu Rabat lub Victoria? Miastu nadano nazwę Rabat za czasów panowania arabskiego na Malcie. Zaś od 1897 roku by uczcić diamentowy jubileusz panowania królowej Victorii, nazwę zmieniono na Victoria.

Do głównych atrakcji miasta należy górująca nad nim cytadela, skąd podziwiać można panoramę Rabatu oraz reszty wyspy. Twierdza powstała w średniowieczu za czasów Aragończyków, a duży wpływ na jej obecny kształt mieli również Joannici. Poniżej kilka zdjęć.

Xlendi (Wyspa Gozo)

Xlendi to malutka, lecz bardzo urokliwa mieścinka, gdzie mieliśmy okazję skosztować wybornych, świeżo połowionych owoców morza 🙂 Niestety, mimo iż cała Malta rybołówstwem stoi, to ryby czy owoce morza są zdecydowanie najdroższymi pozycjami w menu i mocno wyróżniają się cenowo na tle pozostałych dań.

Po drodze do Xlendi, o której wspomniałem ciut wyżej, zrobiliśmy sobie mały przystanek na małe co nie co. Idealnym pomysłem na przekąskę mogą być owoce opuncji. Oponucje spotkacie w zasadzie na każdym kroku na Malcie, dlatego nie problem kupić tu jej owoce, soki czy różnego rodzaju przetwory.

Mgarr (Wyspa Gozo)

Mgarr to nieduże portowe miasteczko położone w północno-zachodniej części Gozo. To własnie tam dobijają promy wypływające z maltańskiego portu Cirkewwa. Do stolicy wyspy, z portu jest około 6 kilometrów 🙂 Jak ktoś się uprze to spokojnie w godzinę dojdzie do stolicy Gozo na piechotę. 

 Ponizej zdjęcia Mgarr widzianego z morza.

ATRAKCJE

Wyspa Comino.

Comino Island to najmniejsza zamieszkała wyspa archipelagu maltańskiego (pow. 2,8 km²), na której żyje jedna rodzina. Comino leży pomiędzy wyspami Malta i Gozo. Czym więc tak mała wysepka przyciąga do siebie każdego dnia sezonu tak liczne grupy turystów? Jej główną atrakcją jest Blue Lagoon, i nie, nie są to źródła termalne jak na Isladnii 😛 Błękitna Laguna to cieśnina pomiędzy Comino a maluteńką Cominotto, którą charakteryzuje turkusowa, wręcz krystalicznie czysta woda z białym, piaszczystym dnem (zdjęcie poniżej).

To co widzimy powyżej od wielu lat jest uznawane za jedną z największych atrakcji turystycznych Malty 🙂 Jednak Comino Island to nie tylko Błękitna Laguna. Na wyspie znajdziemy również kilka zabytków m.in: Comino Chapel, Bateria Świętej Marii, którą zbudowali Joannici na początku XVIII wieku oraz Wieża Świętej Marii zwana inaczej Comino Tower.

Wieża Świętej Marii została wzniesiona w 1618 roku na południowym wybrzeżu wyspy i stanowiła jeden z elementów systemu fortyfikacji, który zapewniał obronę i komunikację pomiędzy Maltą i Gozo. Warto zwrócić uwagę na to, że wieże budowano tak, aby każda była w zasięgu wzroku sąsiedniej. Wieża ma około 12 metrów wysokości a grubość murów sięga aż 6 metrów! Jeszcze foto widoków z wieży 🙂

Na wyspie znajdziecie również 4* hotel oraz centrum nurkowe. Dla spragnionych, którym zbraknie prowiantu, mam dobrą wiadomość! Przy Błękitnej Lagunie jest coś tak jakby baraczek, gdzie da radę zakupić jakąś przekąskę i zimne piwko, lub colę 😛

Jeden z mieszkańców Comino Island 😛

Blue Grotto.

Błękitna Jaskinia położona jest na południowym wschodzie wyspy Malta. Oczekiwania mieliśmy zapewne ciut większe, słysząc wiele pochlebnych opinii na temat tego miejsca. Niestety pojawia się w tym miejscu typowa, masowa turystyka mimo końca sezonu. Gąszcz turystów ustawionych w kolejce do motorówek, gdzie do każdej wejść może około 10 osób. Ciąg łodzi płynie do jaskini, a przed nią ustawia się wręcz kolejka oczekujących. Wszystko trwa bardzo krótko, stąd akurat to miejsce można uznać za lekkie rozczarowanie.

Grand Harbour Cruise.

Ciekawym pomysłem na zwiedzanie jest wykupienie rejsu „Grand Harbour Cruise”, który wiedzie wzdłuż fortyfikacji Wielkiego Portu. Z lądu, widziane z daleka może nie robią takiego wrażenia, ale gdy jest okazja podziwiać je od strony wody, to trzeba z tego korzystać. Wtedy dopiero można uświadomić sobie ich ogrom, to ile pracy trzeba było włożyć aż 400 lat temu by wznieść to wszystko. W chwili gdy podpływasz pod owe umocnienia, masz wrażenie, że aż Cie przytłaczają. 

Rejs kupiliśmy od Captain Morgan Cruises –> http://www.captainmorgan.com.mt/home?l=1 . Pod linkiem znajdziecie również inne rejsy w ich ofercie. Organizacja na bardzo dobrym poziomie więc jak najbardziej polecam 🙂 Poniżej kilka zdjęć z rejsu 😉

Zetknięcie dawnego świata z nowoczesnością 🙂

Nie lada atrakcją, dla wielu osób może być przejażdżka oldschoolowym maltańskim autobusem. My niestety za każdym razem się z nim mijaliśmy, ale udało się go uchwycić z hotelowego balkonu 🙂

Wyjazd odbył w drugiej września 2011 roku.

I to byłoby na tyle 🙂

Może Ci się także spodobać...

PARTNERZY