MENUMENU

NOSY BE

Wyspa należąca do Madagaskaru.
Kraina lemurów i rajskich plaż.

LEFKADA

Zapraszamy na wyspę, którą śmiało można nazwać mniejszą siostrą Kefalonii.

MALTA - GOZO - COMINO

Malta - Największe muzeum pod gołym niebem.
Gozo - Kraina opuncji.
Comino - Błękitna Laguna.

Jedno z piękniejszych miast Europy Środkowej, miejsce, które zachwyci nawet najbardziej wymagających turystów, miasto, które zyskało przydomek „miasta stu wież”.

Serce Pojezierza Drawskiego, krainy puszcz i jezior. Idealna odskocznia od zgiełku codzienności.

Monumentalne zabytki, bogata historia starożyntości na wyciągnięcie ręki, miejsca, o których wuczyliśmy się w szkole. To wszystko, w jednym miejscu.

Jedna z najbardziej zielonych, greckich wysp na Morzu Egejskim.

Jak najkrócej opisać Gruzję?
- niesamowita kuchnia
- pyszne wino
- bogata kultura
- wspaniałe zabytki

SZPINDLEROWY MLYN
previous arrow
next arrow
PlayPause
ArrowArrow
Slider

BIAŁOWIEŻA I OKOLICE

Białowieża stała się kolejnym miejscem na mapie, które postanowiliśmy odwiedzić. Tym razem, wyjazd związany był z Sylwestrem, a sam pomysł na wyjazd pojawił się w ostatniej chwili. Trochę tak Last Minute 😛 Zdecydowaliśmy się na wypad w 4 osoby.  Zależało nam przede wszystkim na ciszy i spokoju, oraz na miejscu, gdzie będziemy mogli troszkę pozwiedzać. Chcieliśmy również mieć dla siebie jakiś miły, sympatyczny domek do naszej dyspozycji. Po krótkich poszukiwaniach (na miesiąc przed Sylwestrem, gdzie wszystko jest prawie wyrezerwowane, poszukiwania za wiele czasu nie zajmują 😛 ) padło właśnie na region Puszczy Białowieskiej. Zakwaterowanie znaleźliśmy na stronie www.domkiwbialowiezy.pl w malutkiej wsi Teremiski, kilka kilometrów od Białowieży.  Poniżej kilka fotek naszej chatki 🙂

Sam Bal Sylwestrowy mieliśmy pod chmurką 🙂 Za oświetlenie odpowiadało ognisko, o północy zaś podziwialiśmy księżyc, a menu obejmowało:

  • jakżeby inaczej, ruski szampan Sowietskoje Igristoje
  • kiełbaski z ognicha
  • flaczki gotowane w kociołku nad paleniskiem 😀

Przejdźmy może zatem do konkretów 🙂

ATRAKCJE TURYSTYCZNE

Nie może być inaczej 🙂 Zaczniemy od Białowieskiego Parku Narodowego, do którego brama wejściowa znajduje się we wsi Białowieża.  Park Narodowy został utworzony w roku 1932 jako drugi na terytorium Polski i jako jeden z pierwszych w Europie. Jednym z powodów utworzenia PN było objęcie ochroną, ostatniego zachowanego, pierwotnego fragmentu lasu na terenie Europy.  Drugim powodem była największa na świecie wolnościowa populacja żubra, która zamieszkiwała wówczas owe tereny. W 1979 roku, ścisły rezerwat Białowieskiego PN został wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO (jedyny przyrodniczy obiekt z UNESCO na terenie Polski).  W 1992 roku UNESCO rozszerzyło status obiektu dziedzictwa światowego na przylegający fragment białoruskiego parku narodowego. Dzięki temu połączeniu, Puszcza Białowieska jest jednym z  trzech europejskich, oraz jednym z siedmiu światowych transgranicznych obiektów UNESCO.

Do rezerwatu ścisłego nie wejdziemy sobie od tak. Konieczne jest udanie się tam wraz z przewodnikiem. Można wynająć indywidualnie przewodnika z lokalnych biur podróży, których jest całkiem sporo w tamtych okolicach. Koszt przewodnika będzie oczywiście uzależniony od tego, jaki program wycieczki wybierzemy. Ceny średnio zaczynają się od około 150zł/grupka/3h.  Najtańszym i najpewniejszym rozwiązaniem jest skorzystanie z oferty doświadczonych przewodników PTTK (link do strony PTTK w Białowieży –> www.pttk.bialowieza.pl/). Przed wjeściem na teren Parku Pałacowego (poprzedza wejście do PN) jest punkt informacji turystycznej prowadzony właśnie przez PTTK (bardzo mili i pomocni ludzie! 🙂 ). Znajdziecie tam chyba odpowiedzi na wszelkie możliwie pytania.  Można tam dopisać się do grupy (wtedy na osobę jest to koszt ok. 18zł) lub również wynając przewodnika indywidualnie. My skorzystaliśmy z oferty grupowej 🙂 Do ceny należy jeszcze doliczyć koszt biletu wstępu do PN, który wynosi 6zł/os. Wrzucam link do strony Białowieskiego Parku Narodowego, gdzie podane są wszelkie opłaty związane z Parkiem Narodowym, Muzeum Przyrodniczo-Lesnym na terenie parku pałacowego oraz z Rezerwatem Pokazowym Żubrów –> BPN Cenniki. Byliśmy na 4-godzinnej trasie, podczas której mogliśmy dowiedzieć się, czemu nasza puszcza jest taka wyjątkowa, jak toczy się w niej życie, jak samodzielnie radzi sobie z wszystkim środowisko naturalne 🙂 Poniżej zdjęcia z naszego spaceru po rezerwacie ścisłym oraz z parku pałacowego, który również jest częścią programu zwiedzania. Zacznijmy od parku pałacowego, który został założony na przełomie XIX i XX w. w otoczeniu ówczesnego pałacu carskiego. Park ma powierzchnię 50ha i utrzymany jest w stylu angielskim. 🙂

Poniżej widzimy najstarszy zabytek Białowieży 🙂 Obelisk upamiętniejacy największe polowanie w Puszczy Białowieskiej, które miało miejsce 27/09/1752r. Uczestniczył w nim król August III Sas z rodziną i dworem. Obelisk stoi na grobli pomiędzy stawami przynależącymi do parku pałacowego.

Z kolei najstarszym budynkiem w Białowieży, jest zaprezentowany poniżej drewniany domek myśliwski z 1845 roku. Znajdziecie go zaraz za groblą prowadzącą do parku pałacowego.

Niegdysiejsze stajnie carskie 🙂

Brama, która prowadziła do nieistniejącego już pałacu carskiego. Pałac mocno ucierpiał w wyniku bombardowań w czasach II wojny światowej. W czasach PRL-u nakazano jego definitywną rozbiórkę.

 

W parku znajduje się również siedziba władz Białowieskiego Parku Narodowego wraz z Muzeum Przyrodniczo-Leśnym.

Na lekkim wzniesiu, vis-à-vis siedziby parku jest kępa dębów, które są pozostałością ogrodu saskiego z XVII w. Posadzone zostały na terenie oficyny myśliwskiej Augusta III. Z 21 posadzonych, przetrwało aż 14!

 

Czas pokazać kilka zdjęć ze spaceru po rezerwacie ścisłym w Białowieskim Parku Narodowym 🙂

Na terenie gminy wytyczonych jest sporo ścieżek edukacyjnych. W trakcie krótkiego pobytu, po prostu nie sposób przejść się nimi wszystkimi, w szczególności w okresie zimowym, gdy dzień jest znacznie krótszy, a aura nie do końca sprzyja. Zdecydowaliśmy się na ścieżkę o wdzięcznej nazwie „Żebra Żubra”, która uważana jest za najciekawszą. Uczciwie powiem, że porównania nie mamy, ale spacer bardzo nam się podobał. Swoje robiła także pogoda, dzięki której było mgliście, co dodawało swojego rodzaju uroku temu miejscu. Ścieżka ma niespełna 4km długości, więc trzeba średnio przeznaczyć na nią około 40 min spaceru w jedną stronę. Trasa nie zatacza koła więc wracamy dokładnie tą samą drogą. Przy wejściu na szlak jest parking, więc nie ma kłopotu z parkowaniem 😉 Ścieżka zawdzięcza swoją nazwę, niegdysiejszemu wyglądowi. Swojego czasu, na trasie ułożone były belki, które do złudzenia przypominały żebra (czemu żubra akurat, to chyba wyjaśniać nie trzeba 😛 ). Obecnie utworzone są bardzo solidne, drewniane kładki, po których się poruszamy w znacznej części trasy. Poniżej kilka(naście) zdjęć ze spaceru 🙂

Jednym z obowiązkowych miejsc, które należy odwiedzić, jest Pokazowy Rezerwat Żubrów, w którym możemy podziwiać żubry, ale i nie tylko 🙂 Znajdziecie tam żubronie, wilki, rysie, jelenie, sarny, dziki, łosie i tarpany. To dobra okazja by z bliska zobaczyć zwierzynę, która króluje w okolicznej puszczy. Nie każdy ma tyle szczęścia, by stanąć oko w oko, z takimi zwierzakami w ich naturalnym środowisku. My widzieliśmy żubry tylko raz, po zmroku, które podeszły wypasać się na pobliskiej łące.

Sam rezerwat powstał przed wojną w 1929 roku i miał na celu restytucje (odbudowe populacji) żubra, który był na wyginięciu. Ostatnie 2 wolne populacje wyginęły w 1919 roku w Puszczy Białowieskiej i w 1927 roku na Kaukazie. Jak wiemy, misja się udała i obecnie żubr ponownie króluje w polskich lasach 🙂 A udało im się to, korzystając już jedynie z okazów, które wówczas znajdowały się tylko w ogrodach zoologicznych i w prywatnych kolekcjach. Tymbardziej należy uszanować trud jaki w to włożono, i powinniśmy dzisiaj poczynić wszelkie starania, by nie trzeba było ponownie bawić się w odbudowy populacji jakichkolwiek zwierząt. Niestety, jeszcze wiele rodzimych, występujących u nas gatunków zwierząt jest zagrożonych wyginięciem.

Prawdziwy szeryf tego rezerwatu! 😀

Kręcąc się „tu i ówdzie” natrafiliśmy na miejsce o wdzięcznej nazwie „Miejsce Mocy”. Szczerze powiedziwaszy, nie wiem do końca co o tym można napisać 😛 Z parkingu, który położony jest nieopodal tejże atrakcji, idzie się jakieś 15 minut spacerem. Gdy dojdziecie do celu, zobaczycie drewnianą wieżyczkę, na którą można wejść by łatwiej dostrzec kamienny krąg, na którego terenie ponoć można napromieniować się pozytywną energią (czy jakoś tak 😛 ) Prawdę mówiąc, poza chlupaniem błota w butach, wiele więcej nie poczuliśmy 😛 Ale jeśli ktoś chce, stoi tam pal, w który możemy wcisnąć jakiegoś grosza na szczęście 🙂

Zabytkami jakoś mocno Białowieża nie stoi. W głównej mierze jeździ się tam dla wspaniałej, otaczającej nas z każdej strony, natury. Na pewno na uwagę zasługuje dworzec kolejowy Białowieża – Towarowa, który powstał w roku 1903. Owy dworzec powstał aby odciążyć, nieistaniejący już dworzec Białowieża – Pałac (obecnie stoi rekonstrukcja). Linia kolejowa wiodąca do Białowieży, powstała w 1897 roku na potrzeby carów rosyjskich, którzy to przybywali tam na polowania. Białowieża – Towarowa służyła do przyjmowania zarówno składów towarowych jak i osobowych. Obecnie kolej w Białowieży nie funkcjonuje, zaś sam dworzec został przeształcony w Restauracje Carską. Kilka zdjęć dworca. Wnętrza pokażę niżej, wspominając trochę o kuchni w Białowieży 🙂

Spacerując po Białowieży, z pewnością zwrócicie uwagę na Prawosławną Cerkiew Parafialną pw. św. Mikołaja Cudotwórcy z 1895 roku, która góruje nad resztą zabudowań.

Będąc w okolicach Białowieży, można również odwiedzić Skansen Architektury Drewnianej Ludności Ruskiej Podlasia, lecz niestety w trakcie naszego pobytu był nieczynny. Odwiedziliśmy zatem skansen Sioło Budy we wsi Budy 🙂

GDZIE I CO ZJEŚĆ?

Już śpieszę z odpowiedzią na powyższe pytanie 🙂 Wszakże podlasie to region, który słynie ze wspaniałej lokalnej kuchni. W dodatku, na terenach przygranicznych często mieszają się wpływy kuchni innych krajów z tymi lokalnymi.

W czasie naszego pobytu odwiedziliśmy 3 knajpki. Z czego 2 z nich, kompletnie nas kupiły! Ciężko spośród nich wybrać te jedyną, ale jeśli miałbym wybierać to była to Restauracja Pokusa (http://www.restauracja-pokusa.pl/) zlokalizowana przy ulicy Olgi Gabiec 15. Miła obsługa, fajny klimacik i świetna kuchnia. Tak najłatwiej opisać to miejsce. Byliśmy tam dwa razy. Raz na obiadku, raz na kawie i lokalnym ciachu, marcinku!

Kolejnym punktem na kulinarnej mapie Białowieży, który trzeba moim zdaniem zaliczyć to Bar Biesiada, który jest na przeciwko Urzędu Gminy. Małe, skromne miejsce, z baaaardzo dobrą kuchnią, dużymi porcjami i niskimi cenami 🙂 Nie można tu nie wspomnieć o właścicielach, po których widać, że wkładają w to co robią, całe swoje serce 🙂

Na koniec została Restauracja Carska, która mieści się w dawnym dworcu kolejowym Białowieża – Towarowa, o którym pisałem wyżej. Miejsce z klimatem, czuć ducha carskiej Rosji i to chyba na tyle 😛 O kuchni pisał nie będę, bo każdy ma swój smak i akurat innym może tam smakować, ale nasza czwórka wyszła rozczarowana. Z pewnością to lepsze miejsce na kawkę i ciastko niż główny posiłek. Podrzucam link do restauracji –> http://www.carska.pl/. Tak prezentuje się wnętrze Carskiej 🙂

Myśląc o lokalnej kuchni, nie trzeba się ograniczać tylko i wyłącznie do barów czy restauracji. Warto pokręcić się po małych, sklepikach (nie markietach), gdzie można kupić mnóstwo produktów regionalnych (np. cynamonkę, ser carski oraz inne nabiały z okolic Hajnówki, palcówkę i inne wybitne produkty mięsne). W takich sklepikach znajdziecie również mnóstwo produktów z Litwy (głównie kiełbaski i piwo).

Mimo typowo zimowego terminu wyjazdu, pogoda jaka była, widać na powyższych zdjęciach 🙂 Na nasze szczęście, chociaż jednego dnia zrobiło się biało 😉 Koncząć ten wpis, na deser zamieszczam fotki  w zimowej odsłonie 🙂

 

 

 

Może Ci się także spodobać...

PARTNERZY