BARCELONA

Barcelona jest miastem, które zna właściwie każdy, choćby ze słyszenia. 🙂 Rozsławiona znamienitymi zabytkami, takimi jak Sagrada Familia czy Park Guell, rok rocznie przyciąga miliony turystów z całego świata. Oczywiście zabytki, to nie jedyne atrakcje, które może zaproponować to miasto. Miłośnicy sztuki będą mogli godzinami podziwiać dzieła najwybitniejszych artystów, w niezliczonej ilości muzeów i galerii. 🙂 Punktem obowiązkowym dla koneserów zabytków i architektury jest dzielnica Barri Gothic, którą postanowiłem trochę wyróżnić i poświecić jej osobny wpis –> (już wkrótce)

Fani futbolu, niezależnie od swoich sympatii klubowych, nie będą mogli przejść obojętnie obok Camp Nou, świątyni współczesnej piłki nożnej, jednego z największych na świecie stadionów piłkarskich, którego magia niezmiennie od wielu lat oczarowuje pasjonatów piłki nożnej.

Ja osobiście ten obiekt kojarzę przede wszystkim z finału Ligi Mistrzów w 99 roku, gdzie mój ukochany Manchester United zdobył tytuł, pokonując po dramatycznym meczu, niemiecki Bayern Monachium. 😀 Szkoda, że moje „Czerwone Diabły” nie pokonały Barcelony w 1/4 finału Ligi Mistrzów w trakcie naszego pobytu (16/04/2019). Na mecz biletów nie udało nam się dostać (zaporowe ceny), ale była okazja poczuć klimat brytyjskich kibiców, którzy licznie zjechali do stolicy Katalonii na mecz. Ich przyśpiewki, barwy klubowe i flagi robiły furorę na Placa Reial, gdzie zrobili sobie „bazę”. 😀 Więcej o atrakcjach Barcelony tutaj –>  (już wkrótce)

Ci, którzy lubią popatrzeć sobie na miasto z góry, również będą pod wrażeniem ilości miejsc, które są rewelacyjnymi punktami widokowymi, czy to na całą Barcelonę, czy na jej konkretny fragment. 🙂 Miasto można podziwiać zarówno z dachów jak i wzgórz, które okalają miasto. Więcej o punktach widokowych w Barcelonie znajdziecie w tym miejscu –> http://tu-i-owdzie.pl/punkty-widokowe-w-barcelonie/

W Barcelonie można również wypocząć, naładować akumulatory. 🙂 Gdy pogoda dopisuje w ciągu dnia, można spędzić czas na słynnej Barcelonecie na plażowaniu i pływaniu. 🙂 Wieczorem można przycupnąć na gwarnej, nadmorskiej promenadzie i strzelić sobie jakąś Estrellę. 🙂 Chwili relaksu można zaznać również w licznych parkach w mieście, które są miejscem spotkań i wytchnienia zarówno Katalończyków jak i turystów. 🙂

Nie można również przejść obojętnie obok gwarnych mercatów, gdzie będziecie mieli okazję „skosztować” Barcelony,  czy czegoś w rodzaju pchlich targów, gdzie kupić można mydło i powidło. 🙂 Od ciuchów z drugiej ręki, przez pamiątki po na prawdę cudne starocia. 😀 

Musicie też pamiętać o jednej, ważnej, ale to bardzo ważnej rzeczy. 🙂 Wybierając się na wczasy do Barcelony, Girony, na Costa Brava etc, jedziecie do Katalonii, nie Hiszpanii 😛 Przynajmniej w oczach jej mieszkańców. 😉 Swoją niezależność podkreślają w zasadzie na każdym kroku. 🙂 

Zapomniałbym. 🙂 Barcelona to także dobra baza wypadowa na jedno lub kilkudniowy wypad do masywu górskiego Montserat –> http://tu-i-owdzie.pl/montserrat/

Jak dostać się do Barcelony?

Oczywiście najłatwiej wybrać się samolotem. Z Polski bezpośrednio latają tam tanie linie lotnicze, takie jak Wizz Air czy Ryan Air. Można również polować na loty rejsowe, które są realizowane chociażby przez nasz polski PLL Lot. nie mniej jednak najczęściej to właśnie tzw. lowcoast’y oferują najatrakcyjniejsze ceny.

Szukając przelotów, możecie natrafić na lotnisko Barcelona-Girona (GRO), skąd jednak musicie liczyć się później z dojazdem do Barcelony w okolicach 95 kilometrów. Nie dość, że zajmuje to trochę czasu, to trzeba przygotować się na dodatkowe koszta, które mogą wynieść mniej więcej 40-60 Euro. Z niektórych portów w naszym kraju oferowane są loty tylko do Girony, na co warto zwrócić uwagę, Można wtedy alternatywnie poszukać innego miasta na wylot. Ale to również generuje dodatkowe koszta.

Najlepiej szukać połączeń bezpośrednio na główne lotnisko w Barcelonie, czyli na El Prat (BCN). Stamtąd dojazd do centrum miasta to żaden problem, i zajmuje to niewiele czasu, oraz zbytnio nie nadszarpnie naszego budżetu 🙂 Najłatwiej do centrum dostać się komunikacją miejską (autobusem lub pociągiem) lub shuttle busami, które oczekują przed wyjściem z terminala.

Droga do centrum Barcelony:

  • AeoroBus – to prywatny shuttlebus, który dowozi turystów do centrum miasta, do Placa de Catalunya, po drodze zatrzymując się jeszcze przy Placa Espanya oraz przy dwóch stacjach metra. Aerobusy jeżdżą bardzo często, i są szybsze niż autobusy komunikacji miejskiej (mniej przystanków). Jednak jest to trochę droższa impreza. 🙂 Bilet w 1 stronę to koszt 5,90 EUR zaś w obie to 10,20 EUR. Poniżej wrzucam trasę. 🙂

  • Komunikacja publiczna – autobus – do centrum można bez większych problemów dojechać autobusem, na przykład spod terminalu T2, gdzie lądują tanie linie lotnicze, należy wsiąść do autobusu linii A2 lub 46, która w około 30min dowiezie Was do Placu Hiszpańskiego.  Tym samy busem dojedziecie również na Plac Kataloński. Cena biletu to około 3 EUR.
  • Komunikacja publiczna – pociąg – pociągiem linii R2 (przewoźnik Renfe) dojedziecie na główny dworzec kolejowy Barcelona Sants, który znajduje się nieopodal centrum. Przystanek kolejki znajduje się przy terminalu T2.

Jak poruszać się po Barcelonie: 

Barcelona ma świetnie rozwiniętą komunikację publiczną (autobusy, tramwaje czy metro). Wszystko podlega pod zintegrowany system biletowy, w związku z czym na jednym bilecie można przesiadać się do woli, i można korzystać z kilku środków transportu. Nie tyczy się to tylko zwykłych biletów jednorazowych. Warto tu nadmienić,  że samo metro to około 180 stacji. 🙂 My w głównej mierzy korzystaliśmy właśnie z komunikacji publicznej. Najbardziej opłacalne jest wykupienie biletu/karty T-10, której koszt to 9,95 EUR. Na tego typu bilecie mamy możliwość zrealizowania 10 przejazdów, więc jest to możliwie najtańsza opcja na podróżowanie po mieście. Co ciekawsze na jednym bilecie może podróżować kilka osób. Wystarczy po prostu na wejściu skasować go odpowiednio kilkukrotnie. Jak jaką 2 osoby, to dwukrotnie, jak 3 to trzykrotnie i tak dalej. 🙂

Nie licząc komunikacji miejskiej, jest możliwość korzystania z rowerów miejskich, lub jak ktoś sobie za dużo chlapnie, to może da się namówić na transport ichszymi rikszami, które akurat dość sporo kosztują.

Poza komunikacją miejską, my w dużej mierze poruszaliśmy się pieszo. Wbrew pozorom wiele atrakcji jest stosunkowo blisko siebie, a do tego dobrze dobierając lokalizację swojego noclegu, oszczędzicie sporo na biletach komunikacji. 🙂

Co jeść w Barcelonie, a raczej jak jeść:

Jeśli nie chcecie za każdym razem, gdy przychodzi pora obiadowa wydawać miliona monet, korzystajcie z „Menu del Dia”. W wielu knajpach jest to okazja by za stosunkowo nieduże pieniądze, zejść przyzwoity, 3-daniowy obiad. Cena to kwestia lokalu, który wybierzecie, ale na spokojnie znajdziecie miejsca gdzie zjecie za około 11-13 EUR za taki obiad.  Co ciekawsze, często to co otrzymamy w Menu del Dia, normalnie nie mieści się w karcie danego lokalu. Poniżej zdjęcia przykładowe danie z Menu del Dia. 🙂 Najczęściej staramy się każdego dnia jeść w innym miejscu, ale trafiliśmy właśnie na Menu del Dia do restauracji El Casal. Miejsce nas tak urzekło, że byliśmy tam kilkukrotnie. Najważniejsza w tym miejscu jest przede wszystkim cudowna, rodzinna atmosfera, którą tworzą świetni ludzie tam pracujący! No, jedzenie też dobre żeby nie było. 🙂

Kulinarna Hiszpania to dla wielu tapasy, czyli przekąski serwowane do alkoholu. 🙂 W Barcelonie je się pinchosy! 🙂 W większości knajp, cena za pinchosa to 1 EUR lub 1,5 EUR za sztukę. Podchodzicie do lady, nakładacie sobie to co się Wam podoba, a patyczki, które są wetknięte w przekąski dokładacie do szklaneczki, którą dostaliście od kelnerki. Na koniec patyczki są zliczane i wystawiają Wam rachunek. 🙂 To dobry sposób na skosztowanie za jednym zamachem wielu hiszpańskich smaczków. 🙂

Do pinchosów obowiązkowo cava czyli lokalne wino musujące. 🙂

Będąc w Hiszpanii trzeba spróbować paelli z owocami morza. 🙂

Na deser nie ma nic lepszego niż churrosy z gorącą czekoladą. 😀 Najlepsze dostaniecie w knajpce Granja M. Viader, która zlokalizowana jest pod Carrer d’en Xuclà, 4. Miejsce to funkcjonuje od 1870 roku!

Może Ci się także spodobać...

PARTNERZY