BUDAPESZT

Budapeszt - Parlament

Budapeszt uznawany jest za jedną z najpiękniejszych i jedną z najbardziej atrakcyjnych, europejskich stolic. Nie bez powodu, w roku 2019 ogłoszono Budapeszt laureatem nagrody „European Best Destination”. W zwycięskiej dla siebie edycji, Budapeszt pokonał takie miasta Braga, Metz czy nasz rodzimy Poznań. W uzasadnieniu podkreślano, że Budapeszt to idealny mix bogatej oferty kulturalnej, świetnej sceny gastronomicznej i zabytków światowej klasy. Dostrzeżone zostało również bogactwo wód termalnych i oferty gabinetów spa i wellness, których faktycznie nie brakuje.

Budapeszt

Do Budapesztu wybraliśmy się późną jesienią, w drugiej połowie listopada.  Na stolicę Węgier przeznaczyliśmy 5 dni – ni to mało, ni to dużo.  😛 Jak weźmiemy pod uwagę, że to tylko 1 miasto, to sporo. Nie mniej jednak przy krótszym dniu, to wcale tak wiele nie jest. 😛 Mimo pory roku, wbrew pozorom pogoda okazała się dla nas łaskawa. 🙂 Temperatura w ciągu dnia raczej nie spadała poniżej 10 stopni, zaś co jakiś czas wychylało się słońce. 🙂 Nim przejdziemy do tego, co Budapeszt oferuje zwiedzającym, zaczniemy od kilku podstawowych informacji. 🙂 

JAK DOSTAĆ SIĘ DO BUDAPESZTU? 

Lokalizacja Budapesztu względem Polski jest jego niesamowitą zaletą. Przede wszystkim jest dla nas po prostu blisko. Patrząc powiedzmy z Warszawy, samochodem mamy nieco ponad 700 km, więc można śmiało połasić się o podróż tam autem. Patrząc jednak jak mocno jest to zakorkowane miasto, odradzałbym taką opcje. Chyba, że tam dojedziecie, postawicie auto i nie będziecie już z niego po samym Budapeszcie korzystać. 

Inną ewentualnością, może być skorzystanie np. z Flixbusa, który ma trasy z Polski do Budapesztu. Niekiedy jest możliwość by jechać bezpośrednio. Przykładowo – z Warszawy trasa zajmuje od 12 do ponad 14 godzin, kwestia opcji jaką wybierzemy. 🙂

Oczywiście do Budapesztu jest również wiele połączeń lotniczych, między innymi realizowanych przez ich rodzimą linie lotniczą czyli przez WizzAir’a. Ponadto można bezpośrednio dolecieć naszym LOT’em, lub RyanAir’em.  Lot do Budapesztu jest bardzo krótki, zajmuje około godzinki czasu. Nim się obejrzycie to trzeba lądować. 😛 

WizzAir

Po wylądowaniu aby dostać się do centrum, najtaniej jest skorzystać z busa np. linii 100 E, który rusza spod terminala. Koszt za bilet do centrum to 900 HUF.

UWAGA:

  • Korzystając z linii 100 E lub 200 E, które są swojego rodzaju miejskimi shuttle bus’ami, musicie zakupić inny bilet, a dokładniej bilet na Airport Transfer. Zwykłe bilety komunikacji miejskiej na nic się tutaj zdadzą. 

W godzinach szczytu autobus jedzie około 40 min (są buspasy na szczęście). Z rana jak jechaliśmy na lotnisko to dojazd zajął niespełna 30 min. Koszt za Bolta to uśredniając około 8000 HUF.

Bilet na shuttle bus’a można kupić już na lotnisku.

Budapeszt - lotnisko

JAK PORUSZAĆ SIĘ PO BUDAPESZCIE?

Budapeszt mimo tego, że jest największym miastem na Węgrzech i najbardziej zaludnionym to jest dość kompaktowy. Dobrze wybierając lokalizacje, będziecie mogli się w znaczniej mierze przemieszczać pieszo, dzięki czemu nie wydacie majątku na komunikację miejską. My mieliśmy noclegi w dzielnicy zwanej Miastem Elżbiety nieopodal Wielkiej Synagogi. W zasadzie do większości atrakcji na spokojnie mogliśmy dojść w około 20 min (min. do Parlamentu, Wielkiej Hali Targowej), zaś na drugą stronę Dunaju można było się dostać w około pół godzinki.

Komunikacja miejska w Budapeszcie jest na bardzo wysokim poziomie. Mają aż 4 linie metra, tramwaje, trolejbusy, busy oraz tramwaje wodne!

Tak chociażby wygląda zabytkowa stacja „Opera” metra linii M1. 

Komunikacja niestety nie należy do najtańszych. Najlepszym rozwiązaniem jest chyba zakup bloczku 10 biletów jednorazowych, których cena łączna to 3000 HUF. Gdyby kupować 10 biletów osobno, zapłacilibyście łącznie 3500 HUF. Poniżej wrzucam rozpiskę podstawowych biletów obowiązujących w Budapeszcie.  Różnica między single ticket a transfer ticket jest następująca: kupując droższy bilet transferowy możecie się przesiadać do woli przez okres 100 minut (dzień) i 120 minut (noc), zaś gdy wykupicie single ticket, można skorzystać z tylko raz, w linii, do której wsiądziemy. Nie możemy się przesiadać. Nie mniej jednak często można bez kłopotu dojechać bez przesiadek.

Podrzucam również link do Budapesti Közlekedési Központ czyli do ichszego ztmu, gdzie zawsze można wyszukać aktualnych informacji odnośnie transportu publicznego –> https://bkk.hu/en

Tak między innymi wyglądają budapesztańskie tramwaje. 🙂

Budapeszt - tramwaj

Możecie również skorzystać również z tradycyjnych taksówek lub aplikacji takich jak Bolt. Bolty tak jak i inne taksówki, są w Budapeszcie legalne, oznakowane i pomalowane na żółto. 

Budapeszt - taxi

CO ZWIEDZAĆ W BUDAPESZCIE?

Budapeszt ma do zaoferowania odwiedzającym niezliczoną wręcz ilość atrakcji. Począwszy od znamienitych zabytków, przez świąteczne jarmarki, które już powoli ruszają w drugiej połowie listopada, aż po łaźnie termalne, które są idealną opcją po całodziennym zwiedzaniu. 🙂 Jak zapewne wiecie, Budapeszt dzieli się na 2 części, które niegdyś stanowiły dwa osobne,  rywalizujące ze sobą miasta, po obu stronach Dunaju. Buda + Pest = Budapest. 🙂

Budapeszt = Buda + Pest

Na początek, zaprowadzę Was na budziańską stronę miasta, która przede wszystkim do zaoferowania ma Górę Zamkową oraz Górę Gellerta. 

Góra Zamkowa.

Budapeszt - góra zamkowa

Zaczniemy od Góry Zamkowej, którą śmiało nazwać można budziańską starówką. Historią Was zanudzał nie będę, więc do razu przejdziemy do meritum. 🙂 Przede wszystkim aby dojechać w okolice, lub na samą Górę Zamkową, można skorzystać z metra linii M2, lub z autobusów linii 16, 16A czy 116. W przypadku metra, należy wysiąść na stacji Széll Kálmán tér i skorzystać, z któregoś busa, który przez bramę Wiedeńską wjeżdża na tereny starówki. Linią autobusową nr. 16, dojedziecie z samego centrum, z Deák Ferenc tér na Górę Zamkową bez konieczności przesiadania się. 

Budapeszt - góra zamkowa

Jeśli natomiast, tak jak i my, wybierzecie spacer przez Most Łańcuchowy, który sam w sobie jest jedną z atrakcji Budapesztu, dojdziecie pod zabytkowy funikular, którym można wjechać na górę. Funikular funkcjonuje od roku 1870 jako drugi najstarszy w całej Europie. Funikular działa codziennie, w godzinach 7:30 – 22:00 i odjeżdża średnio co 5-10 minut. Trasę na górę pokonuje się w około minutę. Bilet można zakupić w kasie przy funikularze zarówno za gotówkę jak i płacąc kartą. Koszt biletu w jedną stronę  to 1400 HUF, zaś w dwie to 2000 HUF. Jeśli chcecie skorzystać z tej opcji, to do funikularu również można dojechać pierw komunikacją miejską: busy linii 16 i 105 i tramwaje 19 oraz 41 (wysiadka na Clark Ádám tér).

Budapeszt - zabytkowy funikular

Budapeszt - zabytkowy funikular

Wjechaliśmy i co dalej? Zapewne jedną z pierwszych rzeczy, która rzuci Wam się w oczy po wjechaniu na górę, będzie to 6-metrowy pomnik turula z 1905 roku. Czym jest turul? Turul to mityczny ptak, pół orzeł, pół sokół, który jest wszechobecny w madziarskich legendach. Prawdopodobnie był bardzo ważny w wierzeniach Węgrów jeszcze przed przyjęciem chrześcijaństwa. 

Budapeszt - pomnik Turula

Przy wspomnianym wyżej turulu, znajduje się wejście na tereny zamkowe. Sam zamek jest wręcz pokaźnych rozmiarów. Góruje nad całym Budapesztem. Pierwsze ślady zamku w Budzie sięgają już XIII wieku.

Budapeszt - zamek

Budapeszt - zamek

Na przestrzeni stuleci, zamek był wielokrotnie niszczony i plądrowany co miało wpływ na jego ostateczny wygląd. Ostatnim, 31 razem gdy zamek ucierpiał, był szturm wojsk radzieckich z 1945 roku. Na terenie zamku znajduje się m.in. Węgierska Galeria Narodowa oraz Muzeum Zamkowe. Budapeszt - zamek

Budapeszt - zamek

Budapeszt - zdobna fontanna w zamku

Będąc na terenach Zamku Królewskiego warto przejść się spacerem po murach obronnych, z których rozpościera się wspaniały widok na Peszt.

Budapeszt - góra zamkowa

Budapeszt - widok na Peszt z Budy

Można również z murów obronnych spojrzeć na drugą, górzystą stronę miasta. 🙂

Po wyjściu z Zamku Królewskiego, idąc w stronę, między innymi Baszty Rybackiej, miniemy Pałac Prezydencki, przy którym co jakiś czas dochodzi do honorowej zmiany warty żołnierzy.  Po drugiej stronie zaś, będziecie mieli widoki na wzgórza Budy. 

Dla nas największą atrakcją Góry Zamkowej był wspaniały, gotycki Kościół św. Macieja, który uznawany jest za jeden z najważniejszych zabytków w mieście. Niesamowite wrażenie robi pięknie zdobione wnętrze kościoła. Za wejście na teren kościoła i jego muzeum należy zapłacić  1600 HUF. Gdybyście chcieli wejść wraz z wycieczką na kościelną wieżę, to należy dokupić osobny bilecik za kolejne 1600 HUF.

Tak prezentuje się z zewnątrz. 🙂 Pomiędzy Kościołem św. Macieja a Basztą Rybacką znajduje się pomnik św. Stefana na koniu. 

Przy kościele znajduje się Baszta Rybacka (wstęp wolny), która traktowana jest jako swojego rodzaju taras widokowy na Dunaj i Peszt.

Swoją nazwę, baszta zawdzięcza czasom średniowiecznym, kiedy to za tą część murów odpowiadał cech rybaków, który bronił ich w czasie oblężeń. Dodatkowo za kościołem św. Macieja znajdował się targ rybny. 🙂 

Ciekawym obiektem jest również wieża Marii Magdaleny, która jest pozostałością po zniszczonym w czasie II wojny światowej kościele. 

Poza wymienionymi obiektami, Ci co będą mieli więcej czasu, lub po prostu interesują ich również inne atrakcje to do wyboru mają m.in:

  • Apteka – muzeum „Pod Złotym Orłem”
  • Budziński „Labirynt”
  • Stare więzienie
  • Średniowieczny żydowski dom modlitewny
  • Muzeum Historii Wojen

Poniżej jeszcze kilka zdjęć z Góry Zamkowej, czyli ichszej starówki. 🙂

Góra Gellerta.

Po tej samej stronie miasta co Góra Zamkowa, znajduje się kolejne wzgórze, które powinno znaleźć się na liście każdego, kto zdecyduje się odwiedzić Budapeszt, czyli Góra Gellerta. Co takiego niezwykłego jest w tej górze? Legendy mówią, że to właśnie w tym miejscu, odbywały się sabaty czarownic. 😛 A kim był sam św. Gellert, którego pomnik zdobi jedno ze zboczy? Był to włoski biskup, który działał na terenie Królestwa Węgierskiego. Został on zamordowany przez pogan właśnie na tym wzgórzu, które dzisiaj nosi jego imię. Według legend, spuszczono go ze szczytu w drewnianej beczce.

Na samej górze znajduje się potężna, austriacka cytadela, którą wznoszono w latach 1850-1854. Twierdza ma aż 220 metrów długości, 60 szerokości, a miejscami grubość murów dochodzi do aż 16 metrów! Obecnie na terenie cytadeli znajduje się muzeum oraz restauracja.

Tereny cytadeli są świetnym punktem widokowym na Peszt oraz na Górę Zamkową. My akurat tego dnia mieliśmy słabą pogodę, więc widoki nie przednie, ale można sobie wyobrazić jak to wygląda przy pięknej, słonecznej aurze. 🙂 Tak, przy słabszej pogodzie, często trzeba się pocieszać myślami – „jakby to wyglądało gdyby…” 😛

Przy cytadeli wznosi się Pomnik Wolności wybudowany w 1947 roku by uczcić radzieckich żołnierzy, którzy polegli w walce o Budapeszt.

Zaczęliśmy od szczytu, więc powoli będziemy kierować się w dół. 😛 Z góry schodziliśmy w kierunku Mostu Elżbiety, by po drodze zaliczyć Pomnik św. Gellerta, od którego wzgórze wzięło swoją nazwę.

Pomnik wzniesiono w 1904 roku, w miejscu domniemanej śmierci biskupa.

Kierując się dalej na dół, w stronę kąpielisk termalnych Rudas, warto zejść na chwilę pod most św. Elżbiety. Tak wiem jak to brzmi. 😛

Pod tym właśnie mostem znajduje się pijalnia wód termalnych, gdzie za grosze można się uzdrowić. 😛

Nie powiem żeby było to najprzyjemniejsze z moich doświadczeń kulinarno-pijalnianych, ale cóż, czego nie zrobi się dla zdrowia. 😛

Gdy już wypiliśmy porcję magicznych, leczniczych płynów, promenadą naddunajską udaliśmy się w stronę Mostu Wolności i Kąpieliska Gellerta, gdzie mieliśmy się zrelaksować po zwiedzaniu.

Po drodze minęliśmy Kąpielisko Rudas, z którego w czasie zewnętrznej kąpieli można podziwiać Dunaj i kamienice Pesztu.

Tak prezentują się pesztańskie kamienice, gdy choć przez chwilę muśnie je promień słońca.  🙂

Przy Moście Wolności, na przeciwko hotelu i kąpieliska Gellerta jest Kościół Skalny, który wznosi się około 25 metrów nad taflą Dunaju.

Kościół powstał w latach 20. XX wieku i ma nawiązywać sobą do jaskiń w Lourdes. W wielu, nawet stosunkowo nowych przewodnikach można wyczytać, iż wstęp do kościoła jest bezpłatny. Niestety już nie. Wejście to koszt 600 HUF, w cenie czego otrzymujemy system audio guide (w języku polskim), który oprowadza nas po kościele.

Zdjęcie Mostu Wolności, widzianego z terenu Kościoła Skalnego. 

Budynek Łaźni Gellerta. 🙂 O samych łaźniach w Budapeszcie będzie trochę później. 🙂 

Pozostałe atrakcje Budy.

Góra Zamkowa wraz z Górą Gellerta to nie jedyne ciekawe miejsca po tej stronie Budapesztu. Spacerując naddunajską promenadą po budziańskiej stronie miasta, w kierunku mostu Małgorzaty możemy napotkać między innymi pomnik Józefa Bema czy pomnik Obrońców Twierdzy Przemyśl. 

Dodatkowo, miłośnicy turystyki sakralnej mogą natrafić chociażby na:

  • kościół Kapucynów
  • kościół św. Anny
  • dawny szpital, kościół i klasztor Elżbietanek
  • kaplicę św. Floriana

Nie mniej jednak, wybrzeże Budy oferuje przede wszystkim wspaniałe widoki na jedną z największych atrakcji miasta, czyli na Parlament. 🙂 Zarówno za dnia (pewnie lepiej gdy słoneczko się uśmiecha), jak i w nocy. 🙂

Parlament.

Skoro już poruszyliśmy temat Parlamentu, to zabieram Was na drugą miasta, czyli do Pesztu. Dokładniej do jego północnej części zwanej Miastem Leopolda.

Parlament jest wizytówką nie tylko samego Budapesztu, ale całych Węgier. Jest to jedno z najliczniej odwiedzanych miejsc w Budapeszcie.

Jest możliwość by zwiedzić parlament od środka wraz ze zorganizowaną grupą. Koszt to około 3500 HUF, a bilety najlepiej albo wykupić on-line, albo stawić się z samego rana o 8:00 gdy otwierają kasy. W kasach jest możliwość zakupu biletów jedynie na dany dzień. Zwiedzanie z przewodnikiem trwa około 40-45 minut. Przed wejściem musimy być przygotowani na kontrolę bezpieczeństwa taką jaką przechodzimy na lotniskach. 

Do parlamentu można dojechać komunikacją miejską:

  • przystanek Lajos Kossuth tér (tramwaj 2, metro M2, bus 15 i 115, trolejbus 70 i 78)
  • przystanek Jászai Mari tér (tramwaj 4 i 6)

Budynek węgierskiego parlamentu jest największym tego typu budynkiem na świecie. Jego wielkość, architektura czy precyzja w wykończeniu każdego detalu powoduje, że nie można od niego oderwać wzroku. Budowla jest monumentalna, wspaniała w swojej wielkości. Pierwsze co przyszło mi do głowy, to pytanie ile lat u nas coś takiego by teraz budowali. 😛 Węgrom zajęło to w sumie nie dużo, biorąc pod uwagę ówczesne możliwości technologiczne – 19 lat. Budowali w latach 1885-1904. Warto tu jednak nadmienić, że mimo trwającej budowy, pierwsze posiedzenie odbyło się w 1000 rocznicę państwa węgierskiego, która przypadła na rok 1896. 

Wnętrza parlamentu również powalają. Wyniosłe, bogate, wykonane z największą skrupulatnością. Jedynym miejscem, w którym nie wolno robić zdjęć to sala, w której przechowywana jest najważniejsza relikwia narodu węgierskiego, czyli korona św. Stefana. 

Poniżej widzimy miejsce, gdzie niegdyś każdy z obradujących mógł sobie na chwilę odłożyć cygaro. 🙂

Poniżej plac Lajosa Kossutha, który sąsiaduje z parlamentem. 

Bazylika św. Stefana.

Kolejnym, jednym z najważniejszych zabytków Budapesztu jest bazylika św. Stefana, która również administracyjnie wchodzi w skład Miasta Leopolda.  Wejście do bazyliki jest całkowicie bezpłatne. W przypadku gdy odbywają się msze, poruszanie się po wnętrzu bazyliki jest ograniczone dla turystów. Ale tak czy siak, wejść można aby zrobić jakieś zdjęcie jeśli akurat traficie na mszę.

Na miejscu, można wykupić wejście/wjazd na kopułę bazyliki skąd rozpościerają się wspaniałe widoki na okolice.  Obecnie bilet kosztuje 1000 HUF i obejmuje wstęp na kopułę oraz do mini muzeum, który określają jako skarbiec. Kiedyś były to dwa osobne bilety (600 HUF kopuła i 400 HUF skarbiec), ale najwidoczniej nikt do skarbca wchodzić nie chciał, zrobili na to 1 bilet by kasa się zgadzała. 😛 Skarbiec raczej nie jest wart większej uwagi niż jakieś 2-3 minuty max. 

Ważną informacją jest to, że osoby starsze, zmęczone, z kontuzjami albo po prostu leniwe, mogą skorzystać z dwóch wind, które finalnie wywiozą nas na sam szczyt bazyliki. Pozostali, jeśli chcą uniknąć również sporych kolejek, mogą na spokojnie skorzystać ze schodów i poprawić swoją kondycję oraz mięśnie łydek. 😛 

To co istotne, to w zasadzie tylko z kopuły bazyliki jest okazja by móc podziwiać zdobiony, kolorowy dach budynku Pocztowej Kasy Oszczędnościowej. Zdjęcie poniżej. 🙂 

Plac Wolności.

Obok wspomnianej wyżej, zabytkowej Pocztowej Kasy Oszczędnościowej znajduje się Plac Wolności. To co przykuwa uwagę to przede wszystkim pomnik Żołnierzy Radzieckich. Plac otoczony jest okazałymi budowlami z początku XX wieku.

Most Łańcuchowy.

Most powstał w połowie XIX wieku i był pierwszą, stałą przeprawą nad Dunajem, która połączyła Budę z Pesztem. Most budowano 10 lat, a uroczyste otwarcie miało miejsce w 1849 roku. Most sam w sobie stanowi nie lada atrakcję. 🙂 jest przystosowany zarówno dla samochodów jak i dla spacerowiczów.

Budapeszt - Most łańcuchowy

Centralna Hala Targowa (Nagy Vásárcsarnok).

Znajdująca się na śródmieściach Pesztu, Centralna/Wielka Hala Targowa z całą pewnością jest miejscem, które warto odwiedzić jeśli planujemy jako pamiątki, naprzywozić sobie trochę słynnych węgierskich kiełbas lub czegokolwiek związanego z papryką. 🙂

Budapeszt - smakołyki

Budapeszt - kiełbasy i salami

Budapeszt - targowisko

Budapeszt - targowisko

Hala powstała pod koniec XIX wieku i obecnie stanowi jest z obowiązkowych punktów na trasie każdej wycieczki po Budapeszcie. Hala dzieli się na 3 poziomy. Na -1 jest dosłownie kilka stoisk, gdzie można kupić węgierskie kiszonki w słoikach, artykuły kuchenne (np. ichsze kociołki) oraz sklep Aldi. Na parterze, czyli powierzchniowo największym z poziomów, dostaniemy to, po co tam przyszliśmy czyli mięsa, kiełbasy, smalce, warzywa, suszone papryki, przyprawy, miody itp. itd. oraz toaletę. 😛

Budapeszt - centralny market

Na czymś w rodzaju antresoli nie ma zbyt wielu ciekawych rzeczy. Parę punktów z jedzeniem, sporo pamiątek i nieładnie mówiąc tanich szmat, torebek etc.

Co do cen, to nim wybraliśmy się do hali, przez kilka wcześniejszych dni staraliśmy się mniej więcej zapamiętać, ile co kosztuje. Na hali jedne rzeczy były droższe, inne tańsze. Czasami była to kwestia stoiska, do którego się podeszło. Nie mniej jednak trochę się obkupiliśmy. 😀

Budapeszt - kiszonki

Lasek Miejski.

Mimo później jesieni, jednego dnia trafiła nam się stosunkowo ładna pogoda, więc postanowiliśmy odwiedzić Lasek Miejski, który nazywany jest „zielonymi płucami” Pesztu. Liści więcej już okrywało korzenie drzew jak ich koronę, ale i tak było warto.

Na terenie parku stoi Zamek Vajdahunyad, który powstał przy okazji jakżeby inaczej – wystawy milenijnej związanej z tysiącleciem państwa węgierskiego. Zamek łączy w sobie wszystkie węgierskie, historyczne style architektoniczne. Brakuje tylko wody, ale tą na sezon zimowy spuszczają. 😛

Poza zamkiem, na terenie Lasku Miejskiego znajduje się Zoo, Wielki Cyrk oraz kąpielisko im. Széchenyi’ego. Poza tym jest jeszcze jeziorko, po którym w sezonie letnim można pływać łódkami, zaś zimą można pośmigać na łyżwach.

Plac Bohaterów.

Wybierając się do Lasku Miejskiego, tuż przed nim znajduje się Plac Bohaterów (Hősök tere), który wieńczy Aleję Andrassyego. Poniżej zdjęcie alei.

Budapeszt - Aleja Andrassyego

Głównym punktem Placu Bohaterów jest monumentalny pomnik Milenium symbolizujący tysiąc lat istnienia państwa węgierskiego. W łukach kolumnad, które zamykają teren placu znajdują się postaci związane z historią Węgier. W centralnym punkcie placu postawiono wysoką na aż 36 metrów kolumnę, którą wieńczy postać archanioła Gabriela. U podstawy kolumny znajduje się 7 posągów władców plemion madziarskich, którzy w 896 roku przekroczyli Karpaty i zajęli naddunajskie tereny. Przewodzi im książę Arpad. 

Budapeszt - Plac Bohaterów

Obok Placu Bohaterów znajduje się zabytkowa Hala Wystawowa oraz Muzeum Sztuk Pięknych.

Zabytkowa linia metra.

Metro Lini M1 to kolejna atrakcja, która nierozerwalnie związana jest z obchodami tysiąclecia państwa węgierskiego. Została otwarta 3 maja 1896 roku stając się tym samym drugą najstarszą linią metra na świecie i najstarszą w kontynentalnej części Europy. Pierwotnie liczyła 9 stacji podziemnych i 2 naziemne, jej łączna trasa wynosiła 3,7 km. Poniżej zdjęcie wejścia do zabytkowej stacji metra nieopodal Placu Bohaterów.

Budapeszt - zbaytakowa stacja Linii M1

Warto tutaj nadmienić, że w 2002 roku, linia M1 aleją Andrássyego i placem Bohaterów została wpisana na listę UNESCO. 

Na przejazdy obowiązują takie same bilety jak na inne środku komunikacji miejskiej. 🙂 Z linii M1 można skorzystać jeśli chcemy dojechać m.in do placu Bohaterów lub kąpieliska im. Széchenyi’ego. 

Budapeszt - zabytkowa stacja linii M1

KĄPIELISKA W BUDAPESZCIE

Miałem w osobnym miejscu napisać kilka słów odnośnie kąpielisk termalnych w Budapeszcie, więc lecimy z tym tematem.

Budapeszt oferuje wiele kąpielisk, które są świetną opcją na zrelaksowanie się po całym dniu zwiedzania. W czasie naszego krótkiego wypadu skorzystaliśmy z kąpieli w dwóch miejscach. Pewnie można byłoby zaliczyć więcej, ale po pierwsze – to nie są tanie rzeczy, jak to mawiał pewien z klasyków polskiego kina, a po drugie – i tak nie da rady zaliczyć wszystkich. 🙂

Ogólnie co do cen, jak porównamy sobie ile kosztują u nas wstępy na zwykłe baseny, lub kąpieliska pod chmurką to Węgrzy nie kasują nie wiadomo ile, ale jednak trzeba opłacić wejściówkę na cały dzień (mi osobiście ciężko spędzić w takim miejscu więcej jak 3h), w weekendy często ceny są wyższe, kąpieliska zapełnione, a i przecież coś pozwiedzać by wypadało nie? 🙂

UWAGA:

  • W Łaźniach cena biletu różni się nieznacznie w zależności od tego, czy wybierzemy szafkę (locker) czy też kabinę (cabin).
    Szafka wygląda klasycznie jak na basenie. Zmieniacie ciuchy w ogólnej przebieralni bez podziału na Panie i Panów, a swoje rzeczy zostawiacie w szafce.
    Jeśli zaś wybierzecie kabinę, jest to swojego rodzaju mini prywatne pomieszczenie, w którym przebieracie się, a następnie już zostawiacie swoje rzeczy. Zamykacie ją na kluczyk i idziecie się relaksować w wodzie.
    Zasada wszędzie jest taka sama. Jak dla nas bezsensu przepłacać. 🙂 Poniżej przy opisie Łaźni Kiraly zobaczycie zdjęcie kabin.

Zacznę w takim razie od kąpielisk, które mieliśmy okazję sami przećwiczyć, a potem w kilku słowach wspomnę o miejscach, które również warto rozważyć na upragnione chwile relaksu.

Łaźnie Kiraly (Király gyógyfürdő).

Inaczej nazywane królewskim kąpieliskiem, mimo, iż żaden król nigdy się tam pojawił. 🙂

Budapeszt - łaźnie Kiraly

Są to o tyle interesujące łaźnie, gdyż zostały one zbudowane przez Turków czasie zajęcia przez nich Budy i funkcjonują one po dziś dzień. Nie są one może pokaźnych rozmiarów, ale z całą pewnością są klimatyczne.  Trochę mroczne, ale jednak dalej klimatyczne. 😛 Jest jedno główne kąpielisko, a poza nim 4 mniejsze baseniki z wodami o różnej temperaturze. 2 mniejsze służą schłodzeniu się po skorzystaniu z sauny. Pozostałe 2 mniejsze, wraz z głównym basenem mają wysoką temperaturę. Jest również możliwość skorzystania z któregoś z dwóch jacuzzi, które znajdują się na terenie kąpieliska. Jedno jest zewnętrzne, ale dostać się tam, jak pewnie się domyślacie, łatwo nie jest. :p 

To co dla jednych może być nie lada zaletą to fakt, iż Kiraly korzystać mogą osoby jedynie po 14 roku życia.

Na terenie łaźni kategorycznie nie można robić zdjęć w związku z czym ich tutaj nie zobaczycie, poza fotką przebieralni. 🙂 Podaję link do strony, gdzie zawsze można sobie wcześniej wszystko obczaić oraz co najważniejsze, sprawdzić aktualne ceny –> http://en.kiralyfurdo.hu/

Budapeszt - kabiny w Kiraly

Kąpielisko Gellerta (Gellért gyógyfürdő).

Kąpielisko połączone wraz z hotelem o tej samej nazwie. Jedno z najczęściej wybieranych, ale i jedno z najdroższych tego typu miejsc w Budapeszcie.

Budapeszt - łaźnie Gellerta

Słynie przede wszystkim z bogatego wykończenia wnętrz. Ponadto oferuje kilka basenów termalnych oraz basen pływalniany. 

W przypadku tego miejsca, trzeba wziąć pod uwagę, że jest na jego terenie sporo osób korzystających z jego uroków. Mimo pełnych uroków wnętrz, bardziej podobały nam się kameralne łaźnie Kiraly. 😀

Budapeszt - łaźnie Gellerta

Link do łaźni Gellerta –> http://gellertspa.com/

Kąpielisko Rudas (Rudas gyógyfürdő).

Kąpielisko Rudas znajduje się po budziańskiej stronie miasta. Tej samej, po której są między innymi wspomniane wyżej łaźnie Kiraly i kąpielisko Gellerta.  Wody kąpieliska Rudas zalecane są dla osób zmagających się z chorobami zwyrodnieniowymi stawów, zapaleniem stawów, dyskopatią, nerwobólami i niedoborami wapnia w systemie kostno-szkieletowym. Rudas może się również pochwalić najcieplejszym w Budapeszcie, basenem termalny o temperaturze sięgającej 42 °C, oraz najcieplejszym basem przeznaczonym do pływania, o temperaturze wynoszącej 29 °C. 

Oficjalna witryna kąpieliska –> http://en.rudasfurdo.hu/

Budapeszt - kapielisko Rudas

Nieopodal kąpieliska Rudas, pod mostem mostem Elżbiety znajdziecie pijalnie wód zdrojowych. Cóż, doświadczenie nie jest to jakieś najmilsze, ale czego to się dla zdrowia nie zrobi. 😛 Do wyboru są wody ze zdrojów Juwentus, Atilla i Hungaria. Wody te polecane są przede wszystkim na wszelkiego rodzaju problemy gastryczne. Najmniejsza szklanka wody 0,3l to koszt ledwie 30 HUF, więc warto spróbować. 🙂 Jeśli Wam posmakuje, możecie zawsze przyjść z własną butelką i dokonać zakupów na wynos. 😛

Budapeszt - wody zdrojowe

Kąpielisko Szechenyi’ego (Széchenyi gyógyfürdő).

Jedno z najpopularniejszych kąpielisk w Budapeszcie, które znajduje się na terenie Lasku Miejskiego, więc nie ma większego kłopotu by tam dojechać. Podobno najchętniej i najliczniej odwiedzane zarówno przez przyjezdnych, jak i przez samych mieszkańców Budapesztu. Jest to największe tego typu kąpielisko w Europie.  warto nadmienić, że ma swoje lata. Najstarszy budynek powstał już 1881 roku, więc z przymrużeniem oka należy czytać opinie, które negują wnętrza term z dopiskiem, że są stare. 😛 mają grubo ponad 100 lat, więc mają prawo wyglądać na stare. 🙂

Link –> http://www.szechenyibath.hu/

Budapeszt - kąpielski Schehenyiego

To by było chyba na tyle. 🙂 Mam nadzieje, że w trakcie Waszych wojaży po Budapeszt zaoferuje Wam znacznie lepszą pogodę, przy której panoramy miasta zachwycać będą znacznie bardziej. Nas Budapeszt kupił, może gdy nadarzy się okazja lub jakieś dobre promki na bilety to kiedyś tam wrócimy. 🙂 Co do samych Węgier, to obowiązkowo tam zawitamy w  innych miejscach.

Może Ci się także spodobać...

PARTNERZY