ATRAKCJE BARCELONY

ATRAKCJE BARCELONY

Zaczniemy od tego, co najważniejsze, czyli gdzie i jak kupować bilety wstępu do atrakcji w Barcelonie. 🙂 Bez tego zwiedzania nie będzie. 🙂

  • Przede wszystkim, w przypadku wielu atrakcji w Barcelonie opłaca się dokonać rezerwacji on-line. Po pierwsze, unikniecie często mega kolejek do kas biletowych. Po drugie – zminimalizujecie w zasadzie do 0, ryzyko, że po Waszym przyjściu pod konkretny obiekt już nie będzie można do niego wejść, i co też istotne, często zakup przez www jest trochę tańszy niż na miejscu. Nie zawsze, więc warto sobie wcześniej posprawdzać cenniki na oficjalnych witrynach.
  • Kupując bilety, sprawdzajcie czy przypadkiem nie ma opcji zniżkowych dla osób poniżej 30 roku życia. 🙂
  • Wybierając się w szczycie sezonu, do najważniejszych miejsc warto zakupić bilety ze sporym wyprzedzeniem, gdyż ich pula jest ograniczona.
  • Do wielu miejsc oferowane są darmowe wstępy w określonych dniach i godzinach, zwróćcie na to uwagę, bo być może uda Wam się dzięki temu gdzieś przyoszczędzić. 🙂 Czasami mimo darmowego wejścia i tak trzeba sobie „zakupić wejściówkę” więc uważnie czytajcie cenniki. O darmowych opcjach zwiedzania więcej będzie w osobnym, krótkim wpisie. 🙂

Sagrada Familia.

Do sedna. Gdy padło hasło wyjazdu do Barcelony, na urodziny mojej Karoliny, pierwsze skojarzenie jakie się pojawiło to Sagrada Familia, i własnie od tego miejsca zaczniemy. 🙂

Atrakcje Barcelony

Sagrada Familia, wiecznie nieukończone dzieło słynnego Gaudiego zachwyca od pierwszego wejrzenia. Nim udacie się do wejścia,warto wcześniej sobie obejść ją z każdej strony. Sagrada powala wręcz, dbałością o wszelkie szczegóły, momentami widząc niezliczone, skomplikowane zdobienia trzeba było zbierać szczękę z ziemi. 😛 Nic dziwnego, że do tej pory jej nie skończyli. 🙂 Założeniem projektanta, było aby bazylika przypominała żywy organizm. Czy mu się to udało? Oceńcie sami, ale chyba tak. 🙂

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Nie będę Was tu zanudzał historią, bo to każdy może sobie wklepać w wujka Google i dowie się tego czego chce. Liczy się przede wszystkim to, jakie emocje towarzyszą temu miejscu. W szczególności, gdy wejdzie się do środka, i okazuje się, że to co na zewnątrz, a to co w środku, to dwa zupełnie inne światy. Kontrastujące ze sobą. Wnętrze bazyliki jest surowe, brak tam typowego dla większości tego typu obiektów sakralnych, przepychu, złota i wyniosłości. Co nie oznacza, że środek jest taki sobie. 😛 Wręcz przeciwnie! Gra świateł spowodowana promieniami słonecznymi, które przenikają przez zdobne i kolorowe witraże powoduje, że odwiedzający ma miękkie nogi! Dlatego planując zwiedzanie, wybierzcie takie godziny, gdzie w teorii powinno być najwięcej słońca. Bez tego, nie będzie tego całego wow. Obowiązkowo wykupcie wejście do wnętrza Sagrady Familia. Na tym nie warto przycebulić. 😛

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Wspomnę tylko, że budowa trwa od roku 1882 roku, a planowane zakończenie ma nastąpić w 2026 (czyżby to był powód do ponownych odwiedzin Barcelony?). 😛

Szpital św. Pawła (L’Hospital de la Santa Creu i Sant Pau).

Nim przejdziemy do kolejnego, flagowego wręcz zabytku Barcelony, czyli do Parku Guell, zatrzymamy się na chwilę przy Szpitalu św. Pawła (L’Hospital de la Santa Creu i Sant Pau), który zlokalizowany jest w dzielnicy Eixample i można jego zwiedzanie połączyć z odwiedzinami w wyżej opisanej Sagradzie Famili. Tak też uczyniliśmy i my, pierw zwiedzając zabytkowy szpital (powstawał w latach 1902-1930), zaś potem spacerem udaliśmy się do Sagrady. 

Atrakcje Barcelony

Spacer ze szpitala do Sagrady to około 900 metrów prostą drogą, a w zasadzie nazwijmy to bulwarem, gdzie można zrobić sobie przerwę na małą czarną. 🙂 Tak to wygląda od strony szpitala.

Atrakcje Barcelony

Poniżej kilka zdjęć z terenu L’Hospital de la Santa Creu i Sant Pau.

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Park Güell.

Park Guell, to kolejne atrakcja-wizytówka miasta. To jedno z tych miejsc, gdzie bilety należy zakupić z wyprzedzeniem. Jeśli chcecie mieć względnie mało osób to wybierzcie najwcześniejszą porę. Potem to jedynie co będziecie mogli podziwiać to innych ludzi. Jadąc do Parku Guell, nastawialiśmy się na niezapomniane wrażenia, ale niestety trochę się rozczarowaliśmy. Część płatna, która jest dostępna tylko po zakupie biletów, czyli ta, która jest znana wszystkim z pocztówek z Barcelony, nie rzuca na kolana. To mały ułamek całego parku, gdzie jest największe natężenie zwiedzających. Pozostała część parku udostępniona jest dla zwiedzających bez opłat. 

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

W Parku Guell byliśmy z samego rana. Bilety mieliśmy zakupione na wejście o godzinie 8. Dotarliśmy tam znacznie wcześniej bo byliśmy jeszcze jakoś przed 7:30. Ku naszemu zdziwieniu, nie było o tej porze jeszcze ani jednej osoby, która kontrolowałaby wejścia do płatnej strefy. W teorii więc można było wejść bezpłatnie, ale chyba lepiej nie praktykować takich rzeczy. Pierwsze osoby przy bramkach pojawiły się dosłownie chwilę przed 8.  Poniżej kilka zdjęć ogólnodostępnej części Parku Guell. 

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Obejście tej płatnej części nie zajmuje dużo czasu. Znacznie więcej zajmuje staranie się wykonania zdjęcia z jak najmniejszą liczbą turystów. Jeśli mam być szczerzy, bardziej podobała nam się część ogólnodostępna.

Atrakcje Barcelony

Atrakcje Barcelony

Dodatkowo z Parku Guell rozpościera się fajna panorama na miasto. 

Atrakcje Barcelony

Małe rozczarowanie Parkiem Guell, odbiliśmy sobie wspaniałym miejscem widokowym jakim są Bunkers El Carmen, które warto połączyć z parkiem, gdyż znajdują się  tej samej części miasta. Jakieś 15-20 min spacerku dzieli oba te miejsca. Co tu więcej pisać? Sami zobaczcie…

Więcej o punktach widokowych w Barcelonie, w tym więcej zdjęć z bunkrów znajdziecie tutaj –> Punkty widokowe w Barcelonie.

Atrakcje Barcelony

Będąc przy twórczości Gaudiego, trzeba pamiętać również o jego kamienicach, które zaprojektował. Do najważniejszych zalicza się:

  • Casa Batillo (była akurat w remoncie w czasie naszego pobytu)
  • Casa Mila (fot. poniżej)
  • Palau Guell czyli Pałac Guell (fot. poniżej)

Na wejście do środka powyższych budynków się nie zdecydowaliśmy, ze względu na dość wysokie ceny, ale wystarczyło nam w zupełności podziwianie ich finezyjnych fasad.

Casa Mila.

Palau Guell.

Camp Nou.

Legendarny wręcz stadion, po murawie którego biegali i biegają najwięksi piłkarze świata. Stadion, na którym mój ukochany Manchester zdobył Ligę Mistrzów, to też miejsce gdzie odpadł w ostatniej edycji LM po meczu z „Dumą Katalonii” ( z resztą w trakcie naszego pobytu w Barcelonie). Camp Nou to stadion, który kojarzy większość ludzi na całym świecie, nawet tych co się piłką nic a nic się nie interesują. 🙂 Na pewno warto wybrać się by zobaczyć jedną z największych współczesnych piłkarskich aren.

Bilety najlepiej kupić przez oficjalną stronę FCB. Po pierwsze – jest ciut taniej niż na miejscu. Po drugie – na stronie macie opisy wszystkich możliwych opcji zwiedzania. Ja jakimś fanem FCB nie jestem, to też niezmiernie się ucieszyłem jak akurat w czasie naszego pobytu wrzucili opcje zrobienia sobie po prostu foty na trybunach, bez zbędnego zwiedzania szatni, muzeum klubu etc. Opcja szybka i tania 🙂 7,50 EUR za kilkuminutową możliwość pocykania fotek (bez tłumu ludzi).

Fani Barcelony zapewne wybiorą bardziej ambitne opcje zwiedzania. 🙂 Stadion jest imponujących rozmiarów. Myślałem, że tylko w TV tak to wygląda, ale w rzeczywistości przytłacza jeszcze bardziej. To prawdziwy sportowy kolos.

La Rambla.

Przejdźmy na jakiś czas do centrum. Mając na myśli atrakcje Barcelony, nie można pominąć jednej z najsłynniejszych ulic jaką jest La Rambla. Słynny deptak przyciąga miliony turystów rok po roku. Nie ma szans, by choćby na chwilę tam nie zawitać. Nie ma tu większego znaczenia, czy przyjedziecie do Barcelony na własną rękę, czy kupicie jakąś wycieczkę w burze, lub udacie się na jednodniowy fakultet z wybrzeża. Albo własne nogi Was tam poniosą w czasie zwiedzania, albo wycieczka Was tam wyrzuci dając czas wolny na shopping. 🙂 Sorry, ale tak to zawsze wygląda. Głodni zakupów turyści z reguły wysadzani są w najpopularniejszym tego typu miejscu, w okolicach, które odwiedzają. 😛 Co za tym idzie, najczęściej są to również miejsca najdroższe, lub jedne z droższych.

La Rambla ma długość około 1,2 km i biegnie od centrum, z Placu Katalońskiego na nabrzeże do Pomnika Kolumba. Można powiedzieć, że La Rambla jest na granicy dzielnic Barri Gothic i El Raval.  Co ciekawsze, tak na prawdę, La Rambla to ciąg kilku krótszych uliczek, z których każda ma swoją nazwę. Patrząc od Placu Katalońskiego są to: Rambla de Canaletes, Rambla dels Estudis, Rambla de Sant Josep, Rambla dels Caputxins oraz Rambla de Santa Monica.

Deptak pełen jest straganów z pamiątkami, barów i kawiarenek. Gdy sprzyja pogoda, wystawiają się tam artyści ze swoimi pracami, można zrobić sobie karykaturę, popatrzeć na mima, popodziwiać pokazy tancerzy. Rambla jest droga, to trzeba wziąć pod uwagę. Na piwko, kawę czy obiad, lepiej odejść sobie w jakąś boczną uliczkę. Z pewnością wasze portfele lepiej na tym wyjdą. 🙂 Nie mniej jednak będąc w Barcelonie, trzeba to miejsce zaliczyć.

Poniżej zdjęcie Placu Katalońskiego (Plaça de Cataluna), od którego zaczyna biec La Rambla.

I wspomniany wyżej Pomnik Kolumba, który powiedzieć można, iż wieńczy La Ramblę.

Mercat de La Boqueria.

Spacerując po La Rambli, zapewne natraficie na gwarne targowisko zwane Mercatem de la Boqueria. Obecnie jest to największy bazar w Barcelonie, który jest zarazem jedną z chętniej odwiedzanych atrakcji  miasta. Będąc tam możecie kupić ryby, warzywa, owoce czy mięso. Mercat jest miejscem, w którym można nie tylko zrobić zakupy, ale można również spędzić czas przy kawie czy lampce wina, delektując się lokalnymi przekąskami.

Oczywiście jak na typowo już turystyczne miejsce, musicie wziąć pewną poprawkę. Miejscami ceny są wyższe niż w innych miejscach oraz jest niesamowicie gęsto od turystów. Momentami aż ciężko się chodzi. Tak czy siak, zobaczyć trzeba, i już sam oceni to miejsce wedle swoich oczekiwań. 🙂 Na pewno da się tam cyknąć jakieś fajne zdjęcie. 😀

Plaża Barceloneta.

Atrakcje Barcelony to nie tylko znane na całym świecie zabytki architektury, to również słynna Barceloneta, która może okazać się fantastycznym miejscem na zwieńczenie dnia (szczególnie takiego przepełnionego zwiedzaniem 😀 ). Pogodę mieliśmy jaką mieliśmy, za bardzo nas nie rozpieszczała, ale plażę mieliśmy zapisany jako jeden z istotniejszych elementów w trakcie tego wyjazdu. 😛 Dokładniej to zapisaliśmy to jako wino na Barcelonecie, ale nie ma co się wdawać w szczegóły.  😛 Tak czy siak, odhaczone. 😀

O samej Barcelonecie też warto trochę wiedzieć. Nie jest to plaża naturalna. Została ona utworzona na potrzeby olimpiady, która odbywała się w Barcelonie. Kolejną ciekawostką jest fakt, że National Geographic oraz Discovery Channel uznały ogólnie plaże Barcelony (jest ich 9) jako najlepsze plaże miejskie na świecie.

Barceloneta jest często zatłoczona, chętnie wybierana zarówno przez turystów jak i mieszkańców miasta. Sprzyja temu bardzo dobrze rozwinięta infrastruktura. Abstrahując już od tego, że bardzo łatwo się tam dostać w zasadzie z każdego zakątka miasta. Plaża oferuje:

  • boiska do siatkówki.
  • stoły do ping-ponga.
  • plac zabaw dla dzieci.
  • siłownie pod chmurką.
  • bary i restauracje
  • wynajem leżaków i parasoli.
  • prysznice i toalety.

Oceanarium w Barcelonie.

Jeśli ktoś lubi podziwiać podwodny świat to warto by wybrał się do Aquarium de Barcelona. Jeśli jednak lubicie ciszę i spokój to zapomnijcie o tym miejscu, a przynajmniej unikajcie go weekend, a jeszcze tym bardziej gdy pogoda nie dopisuje. Nie chodzi nawet o głośnie dzieciaczki, lecz o ogólny tłum i panujący hałas. Ciężko czasem dopchać się wtedy do konkretnej „rybki” aby ją zobaczyć.

Mimo powyższego, i tak uważam, że warto się tam wybrać, chyba że już ktoś ma za sobą wizyty w innych znanych, może i lepszych oceanariach. 🙂

Zakupu biletów możecie dokonać albo w kasach na miejscu, albo za pośrednictwem ich oficjalnej strony. Tam też sprawdzić możecie aktualne ceny, oraz pory karmienia –>Aquarium de Barcelona. W przypadku tego miejsca, wpływu na cenę nie ma to czy kupicie bilet wcześniej przez neta czy dopiero na miejscu.

Parc de la Ciutadella.

Nieopodal Barcelonety znajdziecie fantastyczny Parc de la Ciutadella. Wiem, że nie każdy i nie zawsze wybiera się na tydzień lub więcej do samej Barcelony, ale jeśli będziecie mieli trochę wolnego czasu to koniecznie wybierzcie się tam na spacer.

Fajne miejsce na odpoczynek lub spędzenie wolnego czasu. Park ten jest chętnie i licznie odwiedzany przez mieszkańców Barcelony, którzy poszukują chwili relaksu. 🙂 Na małym jeziorku można nawet popływać na łódce gdyby ktoś chciał. 🙂

Na terenie parku znajduje się ogród zoologiczny, wspomniane jeziorko oraz zabytkowa fontanna przy projektowaniu której prawdopodobnie maczał palce sam mistrz, Antonio Gaudi. 🙂

Spacerując po parku kierujcie się do wyjścia od ulicy Passeig de Pujades to po wyjściu z parku traficie na Arc de Triomf czyli nic innego jak łuk triumfalny. 😀 Taki hiszpański/kataloński to jeszcze idzie zrozumieć. 😛

Dzielnica Barri Gothic.

Barri Gothic to średniowieczna dzielnica, której większość budynków jest z XIII – XV wieku. Rozciąga się od morza, aż po rondo Sant Pere i od słynnej La Rambli po ulicę Via Laietana. To miejsce, gdzie koniecznie trzeba pójść kilka razy. 🙂 W trakcie naszego kilkudniowego pobytu gościliśmy tam kilkukrotnie i w zasadzie za każdym razem natrafialiśmy na jakieś uliczki, czy miejsca, którymi wcześniej nie szliśmy. 🙂 Jest to dzielnica, w której warto na chwile się zagubić i pokluczyć jej wąskimi, klimatycznymi uliczkami. Nawigacje w telefonie włączcie dopiero gdy zechcecie już stamtąd wrócić. Zachęcam też, by wybrać się tam wieczorową porą, gdy robi się ciemno. Nie dość, że klimatycznie, to znowu natraficie na jakieś nowe miejsce. 😛

Nim przejdziemy do miejsc ważnych kulturowo, których nie brakuje w Barri Gothic, trzeba napomknąć, że na każdym kroku znajdziecie tam klimatyczne kawiarenki, w których grzechem byłoby nie wypić kawy. Jest tam mnóstwo barów i restauracji, które najbardziej widoczne stają się własnie wieczorem.

Sama dzielnica to nie tylko średniowieczne kamieniczki. To przede wszystkim katedra św. Eulalii, która dla Katalończyków jest w Barcelonie najważniejsza. Ważniejsza nawet od samej Sagrady Familii. Katedra zlokalizowana jest przy Plaça de la Seu, czyli Placu Słońca, który jest sercem dzielnicy gotyckiej. Katedrę  można zwiedzać za darmo w następujących godzinach: 8:00 – 12:30 i 17:15 – 19:30 (poniedziałek-sobota). Próbowaliśmy chyba trzykrotnie dostać się tam bez zakupionej wejściówki, ale za każdym razem kończyło się to niepowodzeniem, wiec się poddaliśmy i zakupiliśmy bilety on-line. 😛 Kolejki do bezpłatnego wejścia są wręcz gigantyczne i trzeba się cholernie długo nastać, no i liczyć na fart, że uda nam się wejść, gdyż w katedrze przebywać może określona liczba gości.

W cenie biletu jest wjazd na dach katedry (przy darmowym wejściu trzeba dodatkowo go opłacić za 3 EUR). Radze zanim przespacerujecie się po katedrze, od razu wjechać na górę. Nie dość, że nie będzie jeszcze tłoku na dachu, to co najistotniejsze nie zmarnujecie czasu na stanie  w kolejnej kolejce, tym razem do windy. 😛 Nam pogoda już trochę nie dopisywała, wiec i widoki nie były tak cudowne, jak mogłyby być, ale i tak uważam, że warto wjechać na dach. Sama katedra w środku prezentuje się okazale. Dodatkowo, w trakcie zwiedzania jest możliwość wyjścia na coś w rodzaju patio, gdzie chadzają gęsi. Tak gęsi! 🙂

Najczęściej fotografowanym miejscem jest Barri Bithic jest Most Westchnień.

Spacerując po Barri Gothic natrafić możecie również na Palau de Generalitat gdzie swoją siedzibę ma rząd Katalonii, który stoi przy Plaza Sant Jaume.

Plac Plaça Reial. 🙂

Jeszcze kilka zdjęć z dzielnicy Barri Gothic. 🙂

Muzeum Picassa.

Jak Hiszpania, to Picasso, jak Picasso to muzeum połączone z galerią sztuki. 🙂 I Barcelona daje taką możliwość. 🙂 Miłośnikiem sztuki nie jestem, ale grzechem byłoby nie skorzystać z takiej okazji. W szczególności, że w czwartki są bezpłatne wstępy.

WZGÓRZE MONTJUIĆ

Wzgórze Montjuić postanowiłem nieco wyodrębnić, gdyż na nim samym i w jego okolicy znajdziecie kilka atrakcji, która niewątpliwie warto zobaczyć za jednym zamachem.

Jak dojechać na/pod wzgórze? Jeśli zwiedzanie chcecie zacząć u podnóża Montjuića, to nie ma w zasadzie nic prostszego. 🙂 Wystarczy wybrać taką linię autobusową, czy to metro, które dojeżdża na Plac Hiszpański (poniżej Plaça d’Espanya).

Jest to miejsce, o które zahacza znaczna część linii transportu miejskiego, więc w zasadzie z każdego miejsca w Barcelonie powinno dać się tam łatwo dojechać. Jeśli Waszym celem na start będzie górująca nad miastem twierdza (Castell de Montjuić), która gwarantuje wspaniałe widoki, to możecie wjechać w zasadzie na sam szczyt busem linii 150. Można również wjechać Funicularem, który rusza ze stacji metra Paral-lel.  Ostatnią możliwością (nie licząc własnych nóg) jest skorzystanie z gondoli, która wywozi turystów z nabrzeża wprost na szczyt Wzgórza Montjuić.

No to zaczynamy z atrakcjami, które czekają na tych, którzy zdecydują się zapuścić w okolice Montjuića. No i chyba zaczniemy od dołu.

La Font màgica.

Na pierwszy ogień idzie tzw. Magiczna Fontanna, która być może za dnia nie zachwyca, zaś wieczorem staje się jedną z najpopularniejszych atrakcji miasta, która przyciąga dziesiątki tysięcy widzów na swoje wieczorne pokazy. Pokazy trwają godzinę i są połączeniem gry światła wraz z muzyką. Dni oraz godziny pokazów uzależnione są od pory roku. Poniżej wrzucam Wam tabelkę z harmonogramem pokazów. Aktualny wykaz zawsze może śledzić na ichszej stronie –> Le Font Magica – dni pokazów.

Moim zdaniem, jeśli tylko będziecie mieć okazję, śmigajcie na wieczorne pokazy. Warto być ciut wcześniej by zająć dogodne dla siebie miejsce.

 

Museu Nacional d’Art de Catalunya.

Szukając dobrego miejsca do obserwowania pokazu fontann, warto rozważyć górujące nad nimi muzeum sztuki. 🙂 Budynek sam w  sobie również zachwyci Was pod względem architektonicznym. Okazałe są również jego rozmiary. Ci, którzy zakochani są w sztuce, mogą w ciągu dnia wybrać się na tamtejsze wystawy.

Poble Espanyol.

To miejsce, które nas wręcz zachwyciło. 😀 Co ciekawsze, nie mieliśmy go pierwotnie na rozkładzie, ale wracając już ze wzgórza postanowiliśmy się tam zatrzymać. 🙂 

Poble Espanyol położone jest w zachodniej części wzgórza, a jego powstanie w 1929 roku związane było ze światową wystawą EXPO. Poble Espanyol to wizytówka hiszpańskiej architektury. W jednym miejscu mamy okazję podziwiać charakterystyczne dla różnych regionów Hiszpanii zabudowania, które odzwierciedlają oryginalne budowle. Poza możliwością podziwiania hiszpańskiej architektury, znajdziecie tam również sklepiki z pamiątkami, rękodziełem czy restauracje.

Olimpiada.

Po drodze można również odwiedzić pozostałości po Igrzyskach Olimpijskich, które odbywały się z Barcelonie w 1992 roku. 🙂 Co prawda stadion olimpijski jest zamknięty dla zwiedzających, ale miejscami da się wcisnąć GoPro aby zrobić zdjęcie. 😛

Castell de Montjuić.

Znajdujący się na samej górze zamek jest zwieńczeniem ciągłego marszu pod górę. Widoki, które rozpościerają się z jego murów wynagrodzą wszelkie zmęczenie.

Nie wiem czemu, mnie osobiście zachwycił widok na port w Barcelonie. Może nie jest on najpiękniejszy, ale jego ogrom robi po prostu piorunujące wrażenie. 🙂

Wcześniej nie miałem okazji widzieć czegoś podobnego, a panoram miast już kilka w swoim życiu widziałem.

Wejście na teren zamku wiąże się rzecz jasna z opłatą. 🙂 Koszt to około 5 EUR.

Przeczytaj również:

Może Ci się także spodobać...

PARTNERZY